Wychowanie przez budowanie

Zabawy architektoniczne

Przez ponad 10 lat prowadziłam warsztaty architektoniczne dla dzieci, młodzieży i dorosłych. Nie napisałam jednak książki ze scenariuszami zajęć. Proponowane zabawy to „klocki”, z których możesz tworzyć własne, autorskie programy.
Prowadziłam intensywne badania nad edukacją architektoniczną w Europie. Nie napisałam jednak książki teoretycznej na ten temat. Zdecydowanie bardziej wolę praktykę.
Moje dzieci uczą się w domu. Czy codziennie mamy warsztaty architektoniczne? Nie, bo nie o to chodzi. Zabawy z książki możesz wpleść w Wasze lekcje lub wykorzystać w czasie wolnym.
Książkę dedykuję rodzinom w edukacji domowej, edukatorom prowadzącym warsztaty architektoniczne i architektom prowadzących warsztaty partycypacyjne. I wszystkim, którzy lubią spędzać twórczo czas ze swoją rodziną.

Premiera książki planowana na 4.10.2021.

Bezpłatne wyzwanie

Domowe Zabawy Architektoniczne

W oczekiwaniu na premierę książki zapraszamy do udziału w bezpłatnym wyzwaniu. Na czym polega? 

1. Wyzwanie trwa od 7 do 28.09.2021. Aby wziąć w nim udział musisz zapisać się na listę mailową (skorzystaj z formularza, który znajdziesz w pobliżu). 

2. Dwa razy w tygodniu dostaniesz maila, a w nim jedno zadanie do wykonania. Zadanie prezentowane jest w formie krótkiego filmu, który możesz oglądnąć wspólnie z dzieckiem. Dostaniesz również fragment książki „Zabawy architektoniczne” lub inne materiały. 

3. Zadania można wykonać w dowolnym momencie. Korzystaj z nich do woli – w ramach zabawy lub edukacji domowej, podczas warsztatów lub zajęć (przed)szkolnych.

.

4. Jeśli masz ochotę – umieść zdjęcie na Instagramie lub na Facebooku i oznacz nas poprzez dodanie: @niespieszne oraz #zabawyarchitektoniczne

5. Siedem najciekawszych relacji zostanie nagrodzonych książką „Zabawy architektoniczne”.  

Czym jest edukacja architektoniczna? A czym nie jest?

Czy 5-latek musi interesować się architekturą?

Podstawa programowa dla przedszkoli mówi, że 5-latki powinny wykazywać zainteresowanie architekturą. Czy to nie przesada? Prawdę powiedziawszy, nie bardzo mogę sobie wyobrazić 5-latka, który NIE WYKAZUJE zainteresowania architekturą. Który nie buduje z klocków, nie rysuje domów, nie zachwyca się wielkimi zamkami lub piramidami. Dzieci w tym wieku wiedzą, jak wygląda wieża Eiffla i jak działa wieża Psiego Patrolu. Wiedzą, czym różni się mieszkanie w bloku od domu jednorodzinnego.
Edukacja przestrzenna nie polega na przekazywaniu wiedzy architektonicznej na temat stylów, materiałów czy konstrukcji. Edukacja architektoniczna uczy uważnie patrzeć na nasze najbliższe otoczenie – zarówno budynki, ulice i place, jak i przyrodę, zabytki i architekturę nowoczesną, miejsca znane i te osobiste, ważne tylko dla nas. 
Edukacja architektoniczna uświadamia, że jesteśmy odpowiedzialni za przestrzeń wokół nas. Często zaniedbane podwórka i osiedla wynikają z przekonania, że to, co poza mieszkaniem nie jest już nasze, że jacyś „oni” powinni o to dbać. 

Edukacja architektoniczna to również wyprawa w głąb historii – pokazuje jak zmieniały się domy i miasta, w jaki sposób wynalazki i wydarzenia historyczne zmieniały sposób budowania, jak przekształcany był krajobraz kulturowy i naturalny.
Edukacja przestrzenna uwrażliwia na jakość przestrzeni i rozwija wyobraźnię przestrzenną. Pogłębia wiedzę, ale też rozwija zmysł estetyczny, wspomaga kreatywne myślenie, empatię.
Edukacja architektoniczna przybiera różne formy – od uważnego obserwowania otoczenia, dokumentacji fotograficznej i rysunkowej stanu obecnego, poprzez zwiedzanie wystaw tematycznych, spotkania z architektami, podziwianie zabytków, aż do warsztatów projektowych, budowania modeli i konstrukcji przestrzennych. Może być realizowana w ramach interdyscyplinarnych lekcji, zajęć pozalekcyjnych lub zielonej szkoły. Wybrane elementy można wprowadzić do programów poszczególnych przedmiotów. O edukacji domowej nawet nie wspominam, bo to chyba oczywiste.

Spis treści

Wychowanie przez budowanie

Jak wygląda codzienność dzieci architektów w edukacji domowej? Skąd pomysł na serię „Edukacja rodzinna”? Dlaczego nie walczymy o powszechną edukację architektoniczną w szkołach?

Rozdział 1: Mój tata robi w placach zabaw. Czy fajnie być dzieckiem architektów?
Rozdział 2: Architektura jako pomysł na życie
Rozdział 3: Zabawa, edukacja, partycypacja, czyli parę wyjaśnień na początek
Rozdział 4: Rodzinna edukacja. Skąd pomysł na serię?
Dodatek: Edukacja architektoniczna w polskiej szkole – refleksje

Zabawy architektoniczne w domu i na warsztatach

Ponad 75 ćwiczeń i i zabaw do zrealizowania w domu lub w ramach warsztatów architektonicznych.

Rozdział 5: Otwieramy głowy
Rozdział 6: Odczuwamy
Rozdział 7: Konstruujemy
Rozdział 8: Analizujemy
Rozdział 9: Projektujemy
Rozdział 10: Budujemy makiety
Rozdział 11: Architektura+
Dodatek: Pracownia Małego Architekta

Udział dzieci w urządzaniu przestrzeni

Partycypacja społeczna dzieci w projektowaniu przestrzeni

Rozdział 12: To jest mój pokój! Jak angażować dzieci w urządzanie domu?
Rozdział 13: To jest nasz plac zabaw! Jak angażować dzieci w urządzanie przestrzeni publicznej?
Dodatek: Partycypacja dzieci w projektowaniu przestrzeni – trochę teorii

autorka

Ańa Komorowska

Architektka krajobrazu, edukatorka, publicystka, podkasterka, mama homeschoolerka. Esencjalistka, miłośniczka dobrych kawiarni i lodów rzemieślniczych. Współzałożycielka (z Michałem Rokitą) pracowni k.

Specjalizujemy się w projektowaniu autorskich placów zabaw. Nasze projekty oraz informacje o współpracy z nami znajdziesz na stronie pracowni projektowej Nieplac Zabaw™. Wydaliśmy trzy książki o placach zabaw (Ścieżka bosych stóp, Kuchnia błotna, Jeśli nie plac zabaw, to co?) i jedną o prowadzeniu małego biura projektowego: Małe biuro projektowe.

Firma rodzinna to nie tylko biznes prowadzony przez członków rodziny. To coś o wiele więcej. To sposób na życie. Nie dzielimy go na życie rodzinne i życie zawodowe. Życie jest jedno. Słowem kluczem jest pasja, nawet jeśli ostatnio jest mocno nadużywane.

Swój dzień dzielimy między prowadzenie wydawnictwa i pracowni a edukację domową, czyli Pop-Up Home School. Korzystamy z ponad 10-letniego doświadczenia w prowadzeniu warsztatów architektonicznych. Nasze pomysły na twórcze zajęcia (nie tylko w domu) zawarliśmy w książce Zabawy architektoniczne. Wychowanie przez budowanie

więcej informacji

Książka i notes

Tytuł: Zabawy architektoniczne. Wychowanie przez budowanie
Autor:
Ańa Komorowska
Projekt okładki i skład: Michał Rokita
Wydawnictwo: pracownia k.
Objętość: ok. 200 stron
Wersja drukowana: format A5, ISBN: 978-83-958145-4-9
Wersja elektroniczna: format PDF, epub, mobi, ISBN: 978-83-958145-5-6
Wysyłka: 
Wysyłka po 4.10.2021

Tytuł: Notes Małego Architekta
Autor:
Michał Rokita
Projekt okładki i skład: Michał Rokita
Wydawnictwo: pracownia k.
Objętość: ok. 20 stron
Wersja drukowana: format A5
Wersja elektroniczna: format PDF
Wysyłka: 
Wysyłka po 4.10.2021

opinie czytelników

Recenzje

Książka Zabawy architektoniczne nadaje nowy wymiar w edukacji dzieci. Zawiera ogrom wartościowej wiedzy, pozwala się rozwijać w niezliczonej ilości kierunkach całej rodzinie. Dla mnie ogromna inspiracja. Dla moich dzieci powiew świeżości w codziennym funkcjonowaniu. Polecam ją z całego serca. Będziemy korzystać z tej publikacji z wielką przyjemnością.
Kopalnia wiedzy i ciekawych pomysłów jak oswajać razem z dziećmi architekturę, jak zachwycać się nią, a czasem zmieniać nasze otoczenie, aby lepiej się w nim żyło. Urzekła mnie bezpośredniość Ani i pasja bijąca z każdej strony książki. Dziękuję za ogromną inspirację i masę wskazówek co mogę zrobić, aby architektura w naturalny sposób stała się częścią życia całej naszej rodziny.
Magda Lalak
Będę do tej książki wracać! Masa konkretnej wiedzy miesza się z praktycznymi pomysłami i osobistą perspektywą. Czyta się jakby się nie czytało, tylko wyskoczyło na kawę z bardzo mądrą i gadulską przyjaciółką. Na niebiesko zakreśliłam masę myśli, które mnie zainspirowały. Jednocześnie wiele innych pokryło się z moimi przekonaniami, co dodało mi pewności siebie. Na żółto zaznaczałam ciekawe odnośniki do sprawdzenia: książki, strony, pojęcia, których nie znałam. Część z nich przydała mi się natychmiast w bieżącej pracy! Polecam gorąco!
Książka Ani to skarb – jest napisana przystępnie i bez nadęcia, językiem, którego nie trzeba tłumaczyć nawet przedszkolakowi. Zabawy nadają się dla małych i większych dzieci, ale też dla ich opiekunów. Co więcej, proponowane aktywności zaangażują zarówno chłopców, jak i dziewczynki. W naszym rozkładzie edukacji domowej „Zabawy Architektoniczne” już zajęły ważne miejsce.
Magda Przychodzeń
Po pierwszym czytaniu zdecydowanie postawiła bym na zmianę tytułu. "Wychowanie przez budowanie. Zabawy architektoniczne" mówią o tej książce dużo więcej. A właściwie mówią o niej wszystko. Bo sednem tej książki jest mniej przekazywanie wiedzy czyli nauczanie ale wychowanie czyli budowanie relacji, aktywności, kreatywności, wrażliwości, otwartości i wielu innych cech osobowości i cech społecznych, nie tylko dziecka.

Anię i jej pasję edukacji architektonicznej znam od ponad 12 lat więc kiedy tylko pojawiła się informacja o jej nowej książce napisałam „cieszy mnie ta nowa książka już od samego tytułu i będę wyglądać, żeby propagować”. W zamian dostałam propozycję zrecenzowania. Uwierzcie, nie ma nic trudniejszego niż napisanie „kilku zdań od serca” 😉

„Zabawy” przeczytałam trzy razy, a kilka kolejnych przeglądnęłam. Za każdym razem znajdowałam w nich coś innego. Za pierwszym – to co już znam, to w czym się z Anią zgadzam, podejście, z którym jest mi po drodze, poglądy na temat edukacji, które w pełni podzielam. Za drugim razem – to co dla mnie było nowością, a co może mi się przydać dokładnie w tym momencie, za trzecim razem doczytałam to, co umknęło mi poprzednio.

Czytałam ją też przez pryzmat tego kim jestem.

Zacznijmy od rozszyfrowania czterech słów tytułu – zabawa i wychowanie, architektura i budowanie, które nie znaczą wcale tego, co może się wydawać. Książka nie jest stricte o architekturze, nie jest o stylach i teorii architektury. Jest o budowaniu, ale nie tylko konstrukcji materialnych lecz także relacji, w tym relacji rodzinnych. Zabawy nie są jedynie zabawą w sensie ludycznym, są aktywnościami z przesłaniem, środkiem do wychowania do aktywności, także do aktywności i partycypacji obywatelskiej i społecznej. Są metodami i narzędziami w tym procesie.

Po pierwszym czytaniu zdecydowanie postawiła bym na zmianę tytułu. „Wychowanie przez budowanie. Zabawy architektoniczne” mówią o tej książce dużo więcej. A właściwie mówią o niej wszystko. Bo sednem tej książki jest mniej przekazywanie wiedzy czyli nauczanie ale wychowanie czyli budowanie relacji, aktywności, kreatywności, wrażliwości, otwartości i wielu innych cech osobowości i cech społecznych, nie tylko dziecka.

Bo książka nie jest tylko o edukacji dzieci. W procesie edukacji są dwie strony i obie się zawsze uczą (a przynajmniej powinny). Ale też uczymy się do śmierci więc jest to też propozycja dla dorosłych, którzy chcą rozwijać nie tylko swoje (lub nie swoje) dzieci, ale dziecko w sobie, swoją własną wrażliwość.

Za długim razem odkryłam w niej całe pokłady czystej ludycznej zabawy, bez przekombinowanych podtekstów. Po prostu pomysły na ciekawe spędzanie czasu na budowaniu, obserwowaniu i projektowaniu.

Co znalazłam poza tym przekonasz się sam.a.

Jak widzisz to nie jest książka prosta, chociaż jest napisana prostym językiem. To poradnik dla świadomych, dojrzałych wychowawców ze zbiorem 75 ćwiczeń, zadań, pomysłów na „zabawy architektoniczne”. Ten zestaw pomysłów (nie scenariuszy) daje bardzo szerokie pole do rozkwitu inwencji twojej i twoich dzieci. Jak się przekonasz wybierzesz z tego zestawu jedynie kilka. Bo twoje życie (prawdopodobnie) nie jest życiem architekta. Ale tych kilka zabaw będzie już na zawsze częścią twojego życia i życia twoich dzieci. Będziecie nie tylko budowniczymi domków i konstrukcji wszelakich, ale i łowcami detali, kolorów, zbieraczami obrazów, dźwięków i faktur, projektantami przestrzeni. Pomogą wam one w przyszłości projektować własne mieszkania, pokoje, domy i ogrody i balkony, przestrzeń w pracy i najbliższym otoczeniu. Nauczą dostrzegać szczegóły i ich powiązania nie tylko w budynkach czy przestrzeni, ale też w procesach i zjawiskach przyrodniczych i społecznych.

Architektura to moje ulubione narzędzie rozwoju wrażliwości. Warto po nie sięgać, bo zawsze jest w zasięgu oka. Tego też może nauczyć cię ta książka.

Polecam ją jako pedagog i edukator, praktykujący zachwyt nad architekturą ponad 25 lat. To doskonały przewodnik po różnych piętrach, krużgankach i labiryntach architektury (mejzy! to słowo to odkrycie z tej książki). Zabawy architektoniczne mogą być jedną z wielu składowych drogi do wychowania przyszłego architekta, urbanisty czy pedagoga społecznego, ale z pewnością są częścią wychowania kreatywnego, odpowiedzialnego człowieka.

Publikacja ta może się wpisać nie tylko w nurt edukacji rodzinnej ale i edukacji permanentnej. Wszyscy uczymy się całe życie. Więc jeśli jesteś dorosłym, który nie zajmuje się edukacją możesz tu znaleźć wiele propozycji dla siebie. Ja osobiście praktykuję fotografię architektury (szczególnie polowanie na detale), projektowanie wystaw jest częścią mojego zawodu, a projektowanie przestrzeni – ogrodu czy domu moim ulubionym hobby. Jako w głębi duszy przede wszystkim andragog (czyli pedagog dorosłych) polecam tę pozycję każdemu dorosłemu, który chciałby rozwijać nie tylko swoje dzieci, ale i dziecko w sobie, swoją własną wrażliwość i nowe umiejętności.

Ta książka zmienia spojrzenie na otoczenie. Uczy dostrzegać struktury i powiązania, o których może nigdy nie słyszałaś. Pokazuje, że architektura to nie tylko kształty budynków. Rozwija kreatywność. Zachęca do zabawy. Podsuwa pomysły, jak rozwijać nowo poznane (lub staro zapomniane) umiejętności. To zjawiskowa książka, którą połyka się w jeden wieczór, po to żeby wracać do niej, ilekroć masz chęć na dobrą zabawę. Przypomniała mi, jak w dzieciństwie uwielbiałam robić makiety. Jeszcze do nich wrócę : )